27 listopada 2017, poniedziałek

Nowy rozdział czas zacząć… Dawno mnie tu nie było, a moje życie toczy się dalej.

Podjęłam decyzję co do nowego sezonu, że stawiam na kolarstwo szosowe górskie. Wykupiłam pakiety startowe na dwa Marmotte:  w Alpach (174 km, 5 tys m przewyższeń) i w Pirenejach (163 km, 5.6 tys. m przewyższeń). W Pirenejach w tym roku byłam. Było uroczo i strasznie ciężko, ale zmusiłam się i pokonałam tą piekielną trasę. W przeddzień zawodów podjechałam pod pierwszą górę, czyli Tourmallet z M. …milczeliśmy już w połowie, a na samej górze pioruny trzaskały nam z oczu. Było nie do opisania ciężko autem…. a co dopiero podjechanie tego kawałka rowerem? Ale zrobiłam i tę górę i następne i było cudownie i zdobyłam srebrny medal! ZUCH KASIA! Naprawdę! I prawdopodobnie pojade jeszcze do Włoch, aby pokonać Stelvio (151 km, 4 tys. m przewyższeń) – mega trudny podjazd 20%……Dam RADE!

W tym roku stawiam na rower, chociaż nie zamierzam rezygnować z basenu czy biegania. Wiem, że przed zawodami będzie okres koncentracji na rowerze, ale i bieganie i basen pomagają mi bardzo w utrzymaniu dobrej kondycji, wydolności i dobrym samopoczuciu :). Na razie w grę wchodzi jeszcze mocna siłownia. Stawiam bardzo na silne nogi, więc z zaciśniętymi zębami ćwiczę. Muszę podwyższyć FTP.. metody są różne, ale przede wszystkim zwiększam siłę nóg i wytrzymałość!

Zaczęłam biegać, bardzo powoli wprowadzałam się od truchtania spokojnego i krótkiego, poprzez zwiększanie tempa i wolnego zwiększania objętości treningów. Wreszcie przyszły pierwsze zawody Bieg Niepodległości na 10 km, które miałam pobiec zupełnie na luzie, bo jeszcze w formie nie byłam…Ale biegło mi się cudownie, i z każdym kilometrem przyspieszałam :). To niesamowite! Wybiegałam w 52:45 :) Jestem Mega zadowolona! :)

W niedzielę mam zawody pływackie. Wiem, że nie będzie rewelacji,  jeszcze nie robię przewrotów (ale uczę się sumiennie), ale przyjemność płynięcia w sztafecie DRUZYNA TVN  4X50 m dowolnym jest ogromna! :). Jeszcze robię 200m grzbiet oraz 400m dowolny. :)

Nie mogę się doczekać chwili, kiedy poczuję, że jest we mnie moc! i że wjadę! :)